Uwierzyć nadziei.
Wbrew temu co podpowiada logika. Wbrew temu co mówi świat. Wbrew wszystkim swoim lękom i obawom. Zawierzyć. Zaufać Słowu. Uwierzyć w to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego i Jego obietnice są realne. Nasze początki są takim doświadczeniem nadziei wbrew nadziei. Gdzie nie mieliśmy nic poza przekonaniem, że Bóg tego chce. Że Bóg prędzej czy później poukłada rzeczywistość.Dwoje ludzi. Którzy zaczęli się ze sobą zaprzyjaźniać. Dzielą serca, zakochują się. Ale z pozoru więcej ich dzieli niż łączy. Inne etapy życia, dziewczyna 7 lat starsza. Opór najbliższych, ich lęk i troska. Przekonanie, że to nie może się udać... I w tym wszystkim pytanie i rozeznawanie. Jego obecność i pokój. I decyzja, by spróbować. I pewność, że jest to dobre.Nie jesteśmy standardową parą. Ale nasze wychodzenie poza schematy jest miejscem na doświadczenie cudów.Teraz, gdy pojawiają się zwątpienia w wierze, gdy Bóg czasem wydaje się odległy, wracamy myślami do naszych początków. By w konkretach życia odkrywać Jego obecność. By dziękować za dowody na Jego istnienie. By co dzień na nowo zawierzać nadziei, nawet wbrew nadziei. Bóg jest wierny. My też bądźmy.

Dziękuję za nadzieję jaką mi dajecie
OdpowiedzUsuń